5 min czytaniaPoradniki

Safe Links: dlaczego Outlook przepisuje adresy URL Twoich kampanii

Microsoft Defender przepisuje każdy link w przychodzącej poczcie na safelinks.protection.outlook.com. Co to robi z Twoimi liczbami kliknięć, podglądami i linkami.

Ana Kowalska
Marketing solutions engineering
Link e-mailowy przepisany na safelinks.protection.outlook.com, z oryginalnym adresem URL kampanii przenoszonym wewnątrz ciągu zapytania

Jeśli linki Twojej kampanii przychodzą wyglądając jak https://eur01.safelinks.protection.outlook.com/?url=https%3A%2F%2F..., nic nie poszło nie tak z Twoją wysyłką. To Safe Links, część Microsoft Defender for Office 365, przepisuje każdy adres URL w przychodzącej poczcie, żeby miejsce docelowe można było ponownie sprawdzić w momencie kliknięcia, a nie tylko przy dostarczeniu.

Przepisanie odbywa się w tenancie odbiorcy, po tym jak Twoja wiadomość opuści Twoją platformę, i nie możesz go wyłączyć. Co możesz zrobić, to zrozumieć, co ono zmienia: Twoje liczby kliknięć zyskują ruch, którego nie wygenerował żaden człowiek, Twoje linki stają się dłuższe i brzydsze w widoku zwykłego tekstu, a łańcuch, który miał już dwa hopy, staje się trzyhopowy. Ten przewodnik omawia, co robi wrapper, jak czytać liczby wokół niego oraz części, które faktycznie kontrolujesz. Dla szerszego obrazu pomiaru, śledzenie kliknięć linków w e-mailach to artykuł towarzyszący.

Przy dostarczeniu usługa zastępuje każdy adres URL w treści wiadomości wrapperem wskazującym na safelinks.protection.outlook.com, przenoszącym Twój oryginalny adres zakodowany procentowo w parametrze url obok identyfikatorów tenanta i wiadomości. Microsoft dokumentuje to zachowanie w przeglądzie Safe Links: chodzi o ochronę w momencie kliknięcia, więc miejsce docelowe, które było czyste, gdy poczta dotarła, ale zostało skompromitowane dwa dni później, zostaje wychwycone przy kliknięciu, a nie przy dostarczeniu.

Wynikają z tego trzy konsekwencje, i tylko pierwsza jest oczywista.

Widoczny adres URL się zmienia, więc wszystko, co polegało na rozpoznawalnej domenie w tekście e-maila, traci to rozpoznanie. Link staje się długi, co ma znaczenie w częściach zwykłego tekstu i w klientach, które zawijają adres na kilka linii. A na początku Twojego łańcucha pojawia się dodatkowy hop, przed domeną śledzącą Twojego ESP i przed Twoim własnym krótkim linkiem.

Kliknięcie przechodzące przez wrapper Safe Links, następnie domenę śledzącą platformy e-mailowej, następnie brandowany krótki link, zanim dotrze do strony docelowej

Żaden z tych hopów nie jest Twój do usunięcia, poza tymi, które sam dodałeś. Wrapper należy do organizacji odbiorcy, domena śledząca należy do Twojej platformy e-mailowej, a jedyną częścią pod Twoją kontrolą jest utrzymanie własnej strony do jednego hopa, który rozwiązuje się bez problemów.

Dlaczego Twoje liczby kliknięć zaczynają dziwnie wyglądać

To jest część, która kosztuje marketerów poranek co kwartał. Warstwy bezpieczeństwa nie tylko przepisują linki, one za nimi podążają. Skanery pobierają miejsce docelowe, żeby je sprawdzić, czasem przy dostarczeniu, czasem przy kliknięciu, czasem oba razy, a każde pobranie może zarejestrować się jako kliknięcie w systemie, który liczy żądania.

Odciski palców są spójne, gdy już je znasz. Seria kliknięć przychodzących w ciągu sekund od dostarczenia, na długo przed tym, jak człowiek zdążyłby otworzyć wiadomość. Kliknięcia na każdym linku w e-mailu, w tym na wypisanie się i politykę prywatności, czego żaden prawdziwy czytelnik nie robi za jednym razem. Żądania z sieci centrów danych zamiast konsumenckich lub firmowych, często z kraju, w którym odbiorcy nie ma. I identyczny timing u wielu odbiorców w tej samej firmie.

Odpowiedzią nie jest nieufność wobec liczby, tylko czytanie jej na tle czegoś twardszego. Sesje niżej w łańcuchu, wysłane formularze i przychód nie poruszają się, gdy skaner pobiera adres URL, więc różnica między kliknięciami a wynikami mówi Ci, co było prawdziwe. Dokładnie do tego służy analityka krótkich linków, i to też dlatego liczba Twojego ESP i liczba Twojej analityki nigdy w pełni się nie zgodzą - rozbieżność, którą przewodnik po śledzeniu e-maili omawia bardziej szczegółowo.

Co możesz kontrolować, a czego nie

Nie możesz się wyłączyć. Nie istnieje nagłówek, ustawienie ani skracacz po stronie nadawcy, który zwalnia wiadomość z polityki Safe Links innej organizacji, a każdy dostawca twierdzący inaczej opisuje coś innego. Konfiguracja polityki leży całkowicie po stronie administratorów odbiorcy, w tym lista niepodlegających przepisaniu, która może zwolnić konkretne adresy URL.

Warto wiedzieć o tej liście, ponieważ zamienia niemożliwą prośbę w rozsądną w odpowiednim kontekście. Proszenie odbiorców publicznego newslettera o zmianę ich polityki bezpieczeństwa jest absurdalne. Poproszenie kontaktu IT u partnera lub dużego klienta o dopuszczenie konkretnej domeny, gdy Twoje linki wciąż lądują w ich kolejce zgłoszeń wyglądając na zniekształcone, to zwyczajna rozmowa i czasem działa.

To, co naprawdę jest Twoje: domena. Brandowana krótka domena niesie tylko Twoją własną reputację, co jest różnicą między linkiem, który zostaje przepisany, a linkiem, który zostaje od razu zablokowany. Współdzielone darmowe domeny skracaczy dziedziczą to, co zrobił ich najgorszy użytkownik w zeszłym tygodniu, co jest tym samym mechanizmem, który stoi za krótkimi linkami blokowanymi w Slacku i Teams. Też Twoje: długość łańcucha, higiena miejsca docelowego i niedziałanie w sposób przypominający cloaking. Jeśli chcesz linków, których reputacja, liczba hopów i dane kliknięć w całości należą do Ciebie, umieść je na własnej domenie i czytaj je w analityce linków.

Odczytywanie przepisanego linku

Gdy odbiorca przesyła Ci zniekształcony adres URL i pyta, co to jest, możesz go zdekodować w kilka sekund. Oryginalny adres siedzi w parametrze url, zakodowany procentowo tak, jak opisuje RFC 3986:

python3 -c "import sys,urllib.parse as u; q=u.parse_qs(u.urlparse(sys.argv[1]).query); print(q['url'][0])" "PASTE_THE_SAFELINK_HERE"

To wypisuje adres, który faktycznie wysłano odbiorcy, co jest najszybszym sposobem na potwierdzenie, czy otrzymał link, o którym myślisz, czy starszą kampanię, czy coś, co w ogóle nie jest Twoje. Uważaj na obcięcie: klienty poczty zawijają je na kilka linii, a częściowy wrapper dekoduje się do częściowego adresu URL albo całkowicie zawodzi.

Wrapper Safe Links rozbity na części, z zakodowanym procentowo parametrem url zdekodowanym z powrotem do oryginalnego adresu kampanii

Przetestuj to przed kolejną wysyłką

Najtańszym ubezpieczeniem jest skrzynka Microsoft 365 na liście wysyłkowej. Nie osobisty adres, nie lista testowa u konsumenckiego dostawcy, ponieważ żadne z nich nie odtwarza wrappera.

  1. Wyślij prawdziwą kampanię do testowej skrzynki w tenancie z włączonym Defenderem, co dla większości odbiorców B2B jest przypadkiem większościowym.
  2. Otwórz ją, najedź na link i potwierdź, że wrapper dekoduje się do adresu URL, o który Ci chodziło, z nienaruszonym ciągiem zapytania i parametrami UTM.
  3. Podążaj za nim raz i prześledź cały łańcuch za pomocą curl -sIL, potwierdzając, że Twoja strona to pojedynczy hop, jak opisano w artykule jak przekierować adres URL.
  4. Po wysyłce sprawdź pierwszą godzinę kliknięć w zestawieniu z sesjami, zanim cokolwiek zaraportujesz.

Wciąż pamiętam premierę, gdzie współczynnik klikalności wyglądał nadzwyczajnie przez około dziewięćdziesiąt minut, a strona docelowa zarejestrowała jedenaście sesji. Każde "kliknięcie" to była jedna firmowa aplikacja bezpieczeństwa przechodząca przez cały e-mail. Nic nie było zepsute, ale nic też nie było prawdziwe. Teraz na pierwszą godzinę każdej wysyłki B2B patrzę z podejrzliwością, a nie radością.

Przeczytaj serię cornerstone

Ten artykuł znajduje się w klastrze tutoriali. Dla połowy dotyczącej pomiaru, śledzenie kliknięć linków w e-mailach omawia hydraulikę, a czy krótkie linki szkodzą dostarczalności e-maili omawia połowę dotyczącą reputacji, która decyduje, czy link zostaje przepisany, czy odrzucony.

Powiązane artykuły na blogu

Najczęściej zadawane pytania

Dlaczego moje linki zamieniają się w safelinks.protection.outlook.com?

Ponieważ organizacja odbiorcy używa Safe Links, części Microsoft Defender for Office 365, która przepisuje adresy URL w przychodzącej poczcie, żeby móc ponownie sprawdzić miejsce docelowe w momencie kliknięcia. Przepisanie odbywa się po ich stronie, po Twojej wysyłce, i dotyczy każdego linku w wiadomości. Twój oryginalny adres URL wciąż tam jest, przenoszony wewnątrz ciągu zapytania wrappera.

Czy Safe Links psuje śledzenie kliknięć w e-mailach?

Nie psuje go, ale zniekształca liczby. Skanery bezpieczeństwa podążają za linkami, żeby je sprawdzić, więc Twoja liczba kliknięć zbiera kliknięcia maszynowe, których nie wykonał żaden człowiek, często w ciągu sekund od dostarczenia, a czasem z centrum danych odległego od odbiorcy. Rozwiązaniem jest filtrowanie, a nie panika: porównaj kliknięcia z sesjami i konwersjami niżej w łańcuchu i traktuj serię natychmiastowych kliknięć z jednej sieci jako ruch inspekcyjny.

Czy mogę powstrzymać Outlooka przed przepisywaniem moich linków?

Nie po Twojej stronie. Safe Links jest konfigurowane przez administratorów IT odbiorcy w ramach polityki ich własnego tenanta, więc żadne ustawienie nadawcy, nagłówek ani skracacz nie może się z niego wyłączyć. To, co może zrobić administrator, to dodać konkretne adresy URL do listy niepodlegających przepisaniu w swojej polityce Safe Links, co jest rozsądną prośbą dla domeny partnera lub dostawcy, ale nie czymś, co możesz zorganizować dla publicznego newslettera.

Czy krótkie linki wciąż działają przez Safe Links?

Tak. Wrapper rozwiązuje się i przekazuje odwiedzającego do Twojego krótkiego linku, który rozwiązuje się do miejsca docelowego, więc łańcuch po prostu zyskuje jeden hop na początku. Utrzymuj swoją stronę do jednego hopa, żeby całość pozostała krótka, i używaj domeny, którą kontrolujesz, ponieważ reputacja na współdzielonych domenach skracaczy to rzecz najbardziej prawdopodobna, żeby warstwa bezpieczeństwa zablokowała link, zamiast go po prostu przepisać.

Dlaczego przepisany link wygląda na uszkodzony, gdy ktoś mi go wklei?

Ponieważ wrapper jest długi, zakodowany procentowo i często zawijany przez klienta poczty na kilka linii, więc wklejenie go do przeglądarki lub zgłoszenia wsparcia go obcina. Zdekoduj parametr url wewnątrz wrappera, żeby odzyskać oryginalny adres. Ta zdekodowana wartość to też najszybszy sposób na potwierdzenie, który z Twoich linków odbiorca faktycznie otrzymał.

Czy Safe Links to to samo co śledzenie kliknięć mojej platformy e-mailowej?

Nie, to dwa osobne wrappery, które się nakładają. Twój dostawca usług e-mail (ESP) przepisuje linki w momencie wysyłki, żeby móc liczyć kliknięcia, a Safe Links przepisuje ten już przepisany link przy dostarczeniu, żeby móc skanować miejsce docelowe. Odbiorca może więc przejść przez wrapper bezpieczeństwa, wrapper ESP i Twój krótki link, zanim dotrze do strony.

Wypróbuj Elido

Wklej URL, otrzymaj krótki link

Bez rejestracji. Link działa 30 dni. Zarejestruj się, aby zachować go na zawsze.

Za darmo, bez rejestracji · 2 dziennie

Wypróbuj Elido

Skracarka URL hostowana w UE: własne domeny, głęboka analityka i otwarte API. Darmowy plan - bez karty kredytowej.

Tagi
outlook safe links
safelinks.protection.outlook.com
email link rewriting
email click tracking
microsoft defender for office 365
branded short link

Czytaj dalej